Wraz z przyjściem nowego roku byłem pewny, że za styczeń na koncie bankowym zobaczę ok. 100 zł więcej. Może nie ma co się chwalić zarobkami, ale ale niemal od samego początku pracy dostawało się minimum + 20% premii. Na wstępie czysta minimalna, którą później wyrównali. Do tego na przełomie 2008-9, 2009-10, 2010-11 otrzymywało się aneksy podnoszące płacę zasadniczą do minimalnej krajowej. W tym roku nic. Trochę mnie to zdziwiło. Czy to był znak dla mnie bym poszukał sobie coś lepiej płatnego? Na pewno będę miał to bardziej na uwadze. Wracając do sierpnia ubiegłego roku – kończyła się poprzednia umowa i zaczynała nowa. W zasadzie tu już był pierwszy znak. Nowa umowa nie polepszała warunków. Czy moje zaangażowanie przez poprzednie 3 lata nic nie dały? Jak widać. A może jednak? – przedłużenie na kolejne 2 lata. Niemniej inne osoby na tym stanowisku to samo dostały. Chyba skończę z braniem urlopów patrząc na okres kiedy jestem potrzebny w firmie, a zacznę brać wtedy kiedy mi będzie najbardziej pasować. Ciężko też zastosować strajk włoski w biurze
Ale dokładniej przyjrzę się zakresowi obowiązków.
Pozdrowienia dla ludzi z firmy co odwiedzają mnie tutaj…
