mar 162008
 

Po długiej nieobecności w rodzinie na Podkarpaciu nadszedł czas odwiedzin. W zeszłą sobotę zabrałem się z bratem, jego żoną i ich synkiem oraz z mamuśką na tą wycieczkę. Na miejscu byliśmy jakoś koło 13-14. Na zwiedzanie wiele czasu nie mieliśmy, ale co było widać z samochodu, to bardzo okolica zbiedniała. Może to tylko złudzenie przez porę w jakiej tam byliśmy. Wcześniej tam bywałem wyłącznie w okresie wakacji, a nie ponurej zimy. Z opowiadań jednak wynika, że to nie okres odwiedzin, ale jak to na wsi bywa, młodzi ludzie wyemigrowali do miasta, czy zagranicę. W zeszłym wieku, czyli sprzed 2000 roku jak byłem to chyba każda rodzina tam miała krowę, część inne zwierzaki domowe, a teraz nikt. Jednym zdaniem, nie ma kto zająć się rolą i gospodarstwem. U babci nawet kury znikały bez śladu. Niemniej chciałbym częściej tam bywać w odwiedzinach, szczególnie dlatego, że pogoda będzie lepsza. Już niedługo wiosna, później lato.. a ponadto trzeba zaległości odpracować. Po polach się przejść i nad rzeczkę Wisłok. A może uda się także odwiedzić ciotkę w Sanoku. Byle było na to czas w planach, które zamierzam zrealizować.

mar 162008
 

Minął już tydzień od ostatniego wpisu jakby nie było co napisać. Po prostu jakoś była zapaść weny twórczej. A także jakby było się czym pochwalić… jak się prowadzi nudne życie to tak już jest. Teraz pozostaje mi obudzić się ze snu zimowego i wziąć się w garść i zrobić coś ze sobą. Przecież wiosna tuż tuż… Plany założenia firmy są cały czas, ale im dłużej o tym myślę i rozpracowuje, tym bardziej odechciewa się. A może iść na łatwiznę? Nie myśleć o zakładaniu działalności i poszukać sobie roboty? Niech się inni martwią…

mar 072008
 

Po zeszłym nudnym dniu, dziś to same atrakcje – jedne lepsze, inne gorsze… Do dobrych napewno można zaliczyć wygraną Zagłębia. Dalej też jutrzejszy wypad w Bieszczady. Dodałbym jeszcze długo oczekiwany PIT, ale jak już kolejny raz firma dała ciała. Pracowałem tam 4 miesiące, a mi tak jakby policzyli tylko 3. Gdybym jeszcze miał przekroczyć próg podatkowy, to może by mi to zwisało, ale jak mi jeszcze kasę wiszą… mam nadzieje, że pisemko dla nich będzie jak najszybciej gotowe. Continue reading »

mar 072008
 

Parę godzin przed meczem zaplanowanym na g. 20. masa kibiców czekała na „patelni”, czy tam raczej obecnie „pod Kiepurą”. Na meczu wystąpiły dwa zaprzyjażnione ze sobą zespoły. Niestety oba zespoły potrzebują na wagę złota punktów. Zagłębie Sosnowiec by wydostać się z dołka tabelki i mieć szansę „utrzymania” się do spadku do 2 ligi, inaczej będzie 3 liga za korupcję. Legia Warszawa natomiast musi dogonić uciekającą Wisłę Kraków na szczycie tabeli. W pierwszej połowie pomyśli poszło warszawiakom strzelając bramkę w 38 minucie. W drugiej połowie Zagłębie zebrało swoje siły i już w 53 wyrównali. Mogło się już wydawać, że nastąpi podział punktów, a tu sosnowiczanie w 90 min. stworzyli kontrę i strzelili bramkę główką po dośrodkowaniu. ZAGŁĘBIE, TAK TRZYMAĆ !!!

Alergia ustąpi?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...
mar 052008
 

Prawie tydzień minął od poprzedniego wpisu, więc trzeba trochę nadrobić. W tym czasie trochę się działo. Jeden sen w ubiegłą sobótkę był tak fajny i szczęśliwy, że chyba nigdy się tak nie czułem. Może mnie to kiedyś spotka. Jedyne co jeszcze zapamiętałem to imię – Aneta. Kim mogła być ta osóbka? Co mogło spowodować taką radość? Jak patrzyłem ostatnio w biorytmy, to wszystkie punkty były w tym dniu na maxa u góry. Chyba, że mnie obrazek okłamuje ;) Ale jak będzie trochę czasu to dodam obrazek do tego wpisu. Kolejny sen to coś w stylu bohatera co mu jakoś nie wyszło ;) Jakbym był do czegoś szkolony (zwalczania zła? – trochę sen już uleciał z głowy), lecz ostatecznie nastąpił jakiś wybuch… huk, światło i jakaś fala uderzeniowa. Później niestety przebudzenie. Continue reading »

Strona: Poprzednia 1 2 3 ...70 71 72 73 74 75 76 77 78 Następna

Bad Behavior has blocked 83 access attempts in the last 7 days.

© 2008-2012 Jacek Huta Blog All Rights Reserved