sty 242008
 

Mając na karku sporo latek, to ilość przepracowanych jest niewiele. Trochę się studiowało, miało przerwę i znów studiowało… a pracowało się wtedy przeważnie w zastępstwach urlopowych. Jednak trzeba było coś znaleźć na dłużej.. i szukać jakiejś co się chciało wykonywać. Rok 2006 można powiedzieć, że był przełomowy. Zapoczątkowało się prace na dłuższy okres w ochronie, niestety za minimalną krajową. Jako informatyk powinno się pracę znaleźć od ręki, ale jakoś nie byłem wtedy w stanie odpowiednio się sprzedać (dalej tak jest). Do tego jeszcze wypadało by być w jakiejś dziedzinie lepszy, ale nie tak łatwo nie znając dobrze języka angielskiego do czytania manuali, a także być na bieżąco w powstającymi co pewien czas nowymi językami programistycznymi, czy ich nowe wersje. Informatyka to nie tylko programowanie, bo to tylko fragment tej dziedziny nauki. Sprzętowcem raczej nigdy nie będę. Systemy operacyjne coraz bardziej są skomplikowane, ale staram się być z nimi na bieżąco, przynajmniej z Windowsem, bo linux to czarna magia. (…) W 2007 roku udało się zdobyć pracę w swojej dziedzinie, w której dalej planuje funkcjonować na własny rachunek. O tym w kolejnych wpisach na blogu. Wracając do tej pracy.. miałem w niej pracować już nawet w 2006 roku, gdzie pracował mój kolega ze studiów. Jednak kolega do mnie dzwonił i umawiał się ze mną w imieniu prezesa dwa-trzy razy, ale raz po godzinie jednak już oferta była nieaktualna, a drugi w następnym dniu. Trzecia próba ściągnięcia mnie do tej firmy skończyła się tym razem moją odmową, bo pracowałem na innym obiekcie, i dojazdy mi nie pasowały. Jednak w zeszłym roku jakoś się udało, bo kolega rezygnował z tej pracy i miałem niby go zastąpić. Niestety długo tam nie byłem… ale o tym także będzie w osobnym wpisie.

Strona: Poprzednia 1 2 3 ...4 5 6 7 8 9 10 11 12

Bad Behavior has blocked 83 access attempts in the last 7 days.

© 2008-2012 Jacek Huta Blog All Rights Reserved