Tym razem wyjazd doszedł do skutku. I nie był to zwyczajny wypad w góry, ale 40 urodzinki znajomego. Sobota 9. rano prawie wszyscy wstawili się w miejscu zbiórki i wspólnie odjechali. O 12. byliśmy na miejscu. Drobne przygotowania do imprezki i chłodzenie w śnieznej sceneri najważniejszych trunków (obrazek wycinka w dalszej części). Po południu jak można przewidzieć, to ognisko. Troche dziwne, ale w środku zimy robić ognisko na dworze? Jeden z uczestników jednak oprócz kiełbasek miał niezły pomysł i co innego sobie opiekał… Jednak ze mnie wielki imprezowicz nie był. Ci co mnie znają, to wiedzą, że za alkoholem nie przepadam ( 1 piwko wypite tylko
), a do tego jeszcze choróbsko co mnie złapało 2 dni przed wyjazdem. Wewnątrz domku stał niezły telewizorek
Continue reading »
Mineło już wiele miesięcy od ostatniej wizyty. Miałem już w grudniu się wybrać, ale z powodu braku ubezpieczenia samemu się leczyło. Teraz jako bezrobotny można spokojnie iść
Nie dlatego, że mogę pójść bez płacenia, ale że chce mnie dorwać jakieś choróbsko. Spowodowane to jest jak można się domyśleć ciepłymi dniami obecnej zimy. Zamiast wirusy ginąć w mrozie, to panują w miare ciepłym okresie. Czemu wcześniej nie odwiedziłem doktorka mimo pracy? Praca jak praca, ale po rozwiązaniu umowy ze mną we wrześniu z pewną firmą co jeszcze jej nie opisałem, straciłem możliwość darmowej wizyty. W prawdzie miałem jeszcze drugą robotę, ale została zmieniona umowa na dzieło jak zmieniałem pracę w lipcu do tej nieszczęsnej firmy z Chorzowa.